Czym jest filozofia: Obrona Sokratesa

Jednym z problemów filozofii jest to, że tak naprawdę nie wiemy, czym ona jest. Filozofem nazywamy kogoś, kto w specyficzny sposób patrzy na świat. Intuicyjnie potrafimy odróżnić myślenie filozoficzne od niefilozoficznego, filozofa od nie-filozofa, ale nie precyzujemy znaczenia tego terminu. Na przykładzie dzieł klasyków filozofii postaram się pokazać, czym jest rdzeń europejskiego umiłowania mądrości.

Dzisiaj spotkamy Sokratesa w dialogu Platona Obrona Sokratesa. Tekst ten, który w dużej mierze jest monologiem, przedstawia proces sądowy naszego mędrca. Filozof przemawia przed społecznością ateńską, która przedstawia mu zarzuty głoszenia nauk podburzających ład społeczny, demoralizowanie młodzieży oraz porzucenie wiary w państwowych bogów. Sokrates w prostych, niosących głębokie przesłanie słowach ujmuje swoją myśl, która co prawda nie doprowadzi do ocalenia jego życia, ale wniesie coś wielkiego w rozwój filozofii europejskiej.

W Obronie… tytułowy myśliciel staje przed oskarżycielami i wygłasza mowę obronną. Nie trudno zaważyć, że nie przynosi ona oczekiwanego skutku, bo jej konsekwencją okazało się skazanie naszego mędrca na śmierć. Sokrates wspominał o tym, że mógłby uciec się do nieuczciwych chwytów lub błagać o litość, tego jednak nie robi. Zapewne nurtuje nas pytanie: dlaczego tak nie postąpił? Co prawda myśliciel od początku przekonywał, że jego filozofia nie jest nastawiona na reformowanie moralności Aten, zaś celem jego przemówienia było wyjaśnienie sobie i innym misji filozoficznej, która doprowadziła go do przewartościowania swojego życia i tym samym przysporzyła mu wielu wrogów.

U podstaw tej misji stoi zagadnienie mądrości, która nie jest zależna ani od czasów, ani od człowieka, ani od większości – to właśnie w tym momencie naszej historii refleksja filozoficzna zyskała swoją niezależność od uwarunkowań społecznych. Przesłanie Sokratesa kryje jednak coś jeszcze, pewną prawdę o każdym człowieku. Pozwala ona dostrzec, że na co dzień nie jesteśmy sobą, jesteśmy zamknięci w rolach społecznych, uwiezieni w kajdanach własnych pragnień i popędów. Dopiero dzięki wyzwoleniu się z narzucanych ról możemy spojrzeć na siebie takimi, jakimi jesteśmy. Takie spojrzenia musi wydać się człowiekowi jedyną wartością, do której powinien dążyć przez całe swoje życie. Tezę o obowiązku Sokrates popiera barwnymi przykładami, z których jeden dotyczy armii. Tak jak żołnierz, który opuści szeregi zostanie okryty hańbą, tak filozof, który zdradzi mądrość, stanie się nic niewartym głupcem. Tak też kiedy spojrzymy na filozofię, nie będziemy mogli oderwać od niej oczu, będzie skłaniała nas do tego, żeby zadawać pytania i poszukiwać na nie odpowiedzi.

Oprócz tego filozof nie może opierać się na pustych sloganach, dlatego musimy zrozumieć, czym jest owa tajemnicza mądrość. Grecy nazywali ją logosem. Słowo to narodziło się w przełomowym okresie naszej historii, badacze dziejów datują jego powstanie na VI wiek przed Chrystusem. Właśnie w tym czasie pojawili się pierwsi ludzie, którzy swój sposób rozumienia świata oderwali od przekazywanych ustnie podań, porzucili mitologię i poszukiwali argumentów. Dokonanie to uważa się za przejście z myślenia mitycznego (mythos) do myślenia logicznego (logos). Sokrates wraz z innymi filozofami stał się sługą mądrości, która domaga się uzasadniania.

W tym momencie warto rozróżnić metodę filozoficzną i metodę naukową. Często te same argumenty były różnie odbierane, a wiązało się to z tym, że filozofia nie rości sobie praw do absolutnej prawdy, filozof jest ciągle w drodze, jest pielgrzymem, który zmierza do świętego miasta. Metoda naukowa jest inna, chociaż podobnie jak filozofia domaga się argumentów, które można ująć słowami, to nastawiona jest ona na gromadzenie wiedzy o świecie w postaci różnych, mniej lub bardziej prawdziwych, teorii. Z filozofią jest inaczej, bo jej celem jest doskonalenie człowieka i tego właśnie chce nauczyć nas Sokrates.

Jednym z niesamowitych dokonań Sokratesa było ukazanie prawdziwych powodów jego klęski. Odparł zarzuty o demoralizowaniu młodzieży i odrzucaniu wiary w innych bogów, a jednocześnie ujawnił uprzedzenia swoich przeciwników względem jego osoby. Warto zastanowić się nad przytoczonymi w Obronie… dyskusjami z politykami, poetami i rzemieślnikami. Właśnie ta sytuacja, kiedy filozof wytknął społeczności błędy, stała się prawdziwą przyczyną jego zguby. Sokrates przekonał się, że tylko on jeden nie rości sobie prawa do posiadania mądrości. Rzemieślnicy znali się na swoim fachu i tę wiedzę brali za mądrość, poeci pisali piękne traktaty, ale nie potrafili objaśniać ich znaczenia, a politycy byli zbyt aroganccy, żeby poddać krytyce własne pomysły. Takie postawy powinny być obce każdemu miłośnikowi mądrości.

Przedstawiłem tutaj myśli, które możemy wywnioskować z treści niniejszego dialogu. Czy taka właśnie jest rola filozofii w naszym życiu? Czy chodzi o to, aby się doskonalić poszukując uzasadnienia dla własnych racji? To propozycja, którą przedstawił nam Sokrates – grecki myśliciel i nauczyciel Platona. Obrona… jako jedno z pierwszych dzieł filozoficznych posiada tę wyższość nad innymi tekstami, że kształtowała umysły późniejszych myślicieli.

Sama propozycja, jak sądzę, nie jest zła. Pokazuje, że zmagania filozofów nie są jedynie „intelektualną rozrywką”, ukazują jakieś ramy duchowości, odkrywania siebie, pozwalają odróżnić refleksją filozoficzną od metody naukowej i zrozumieć pewne niechęci społeczne do rozważań filozoficznych.

Grafika: Śmierć Sokratesa, Jacques-Louis David

About Jakub Książek

Związany z Krakowem, studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim i informatykę na tamtejszej Politechnice. Naukowo zainteresowany osiągnięciami nauk przyrodniczych i historią filozofii, zawodowo - projektowaniem aplikacji webowych. W wolnych chwilach czytuje dzieła klasyków i nie-klasyków literatury fantasy, spędza też mnóstwo czasu przed grami z epoki Commodore. Uważa, że dobra rozmowa jest jak dobra kawa - gorąca, pobudzająca i spożywana bez pośpiechu.