Istota prawdy w myśli Martina Heideggera

Martin Heidegger to niemiecki filozof, żyjący w latach 1889-1976. Jego najbardziej znanym dziełem jest Bycie i czas. Myśliciel bywa kojarzony z fenomenologią (znał Edmunda Husserla i czytał jego prace) oraz z egzystencjalizmem (Jean-Paul Sartre w swoich tekstach zwraca uwagę na inspirację myślą Heideggera), choć – jak zaznacza wpis biograficzny ze Stanford Encyclopedia of Philosophy[1] – należy zachować ostrożność przy szybkim „zaszufladkowaniu” tej filozofii.

Heidegger wypracował specyficzny i dość skomplikowany aparat pojęciowy, w tym rozróżnienie na byt oraz bycie, pojęcia Dasein (tłumaczone na język polski jako „jestestwo”), Otwartość, Bycie-w-świecie czy podział zagadnień filozoficznych na ontyczne i ontologiczne. Część tego aparatu pojęciowego będzie nam potrzebna do zrozumienia jego definicji prawdy. Tym właśnie się dzisiaj zajmiemy.

Klasyczna definicja prawdy

Tekst O istocie prawdy[2] ze zbioru Znaki Drogi Martin Heidegger rozpoczyna od stwierdzenia, że w życiu napotykamy rozmaite prawdy – prawdę doświadczenia życiowego, wiary lub ekonomicznej kalkulacji – jednak gdy zapytamy o „istotę prawdy”, to chodzi nam o prawdę jako taką, prawdę w ogóle, a zatem o rodzaj abstrakcyjnego bytu, w którym jakoś łączą się te rozmaite cząstkowe rozumienia prawdy.

Właściwa analiza rozpoczyna się od pytania: co zwykle rozumie się przez słowo „prawda”? Heidegger rozważa dwa typowe użycia tego słowa z języka potocznego. Po pierwsza, „prawdziwe” znaczy tyle, co rzeczywiste (jak prawdziwe pieniądze, którym można przeciwstawić sfałszowane monety) – to użycie odnosi się zatem do samych rzeczy, a zatem do bytu. Po drugie, niektóre nasze wypowiedzi o bycie uważamy za prawdziwe, zatem drugie obiegowe użycie słowa „prawda” odnosi się do samych wypowiedzi. Prawdziwość w obu przypadkach powiązana jest ze zgadzaniem się: naszych oczekiwań względem bytu z samym bytem lub naszej wypowiedzi z bytem.

Następnie Heidegger rozpoczyna analizę tego, co zwykle nazywa się klasyczną definicją prawdy: ma to być veritas est adequatio rei et intellectus, co można przetłumaczyć z łaciny jako „zgodność” lub „odpowiedniość”, jaka ma miejsce między treścią sądu o rzeczy a faktycznym stanem rzeczy. Nie jest to bezpośrednie tłumaczenie z łaciny, a raczej przybliżenie rozumienia wyrażone we współczesnej terminologii filozoficznej[3]. Heidegger zwraca uwagę, że można to zdanie rozumieć dwojako: 1) albo jako dostosowanie rzeczy do poznania lub 2) jako dostosowanie poznania do rzeczy. W obu ujęciach prawdę myślimy jako stosowność. Dzięki temu spostrzeżeniu nieprawdę możemy ująć jako niestosowność, czyli niezgadzanie się bytu z jego istotą.

Podstawowy problem, jaki Heidegger dostrzega w klasycznej definicji prawdy, jest związany ze słowem „zgodność”. Zgodne mają być dwa zupełnie różne byty: rzeczy, a więc coś istniejącego w świecie, coś fizycznego, materialnego i przestrzennego oraz sąd o rzeczach – z zasady mentalny, nieprzestrzenny, będący treścią umysłową. Jeśli rzecz i wypowiedź o niej mają różne istoty, to jak mogą być ze sobą zgodne? Myśliciel zauważa, że wypowiedź odnosi siebie do rzeczy i przed-stawia sobie rzecz. Przedstawienie to pozwolenie rzeczy na stanięcie naprzeciw siebie jako przedmiot. Cały ten proces zachodzi w obszarze Otwartego: to, co pojawia się w Otwartym jawi się jako takie, a zatem jest tym, co zachodnia tradycja filozoficzna nazywa słowem „byt”.

Ontologiczna definicja prawdy

W ten sposób Heidegger przechodzi od klasycznej definicji prawdy do definicji ontologicznej (ontologia to nauka o bycie, choć może powinna być też, przywołując inną tezę Heideggera, nauką o byciu lub byciu bytu). Miejscem prawdy nie jest tylko wypowiedź, ani relacja między wypowiedzią a stanami rzeczy, a sam byt. W kolejnym kroku argumentacyjnym Heidegger stwierdza, że istotą prawdy – tym, czego poszukiwał od samego początku – jest wolność. To nas odsyła do dwóch kolejnych pojęć. Myślenie o związku prawdy i wolności – który początkowo wydaje się kontr-intuicyjny – prowadzi do pytania o ukrytą istotę człowieka. Tym ma być Dasein: świadome bycie, egzystencja, doświadczenie bycia, bycia bytem czy bycia człowiekiem, jakie jest typowe dla człowieka. Dasein staje wobec bytu, a wolność rozumiana jest jako pozwalanie bytowi być. Byt zatem przejawia się Dasein w tym, co Otwarte.

Martin Heidegger uważa, że spostrzeżenie o Otwartości i jej relacji do prawdy jest obecne już wśród pism starożytnych filozofów greckich. Jest to związane z rozumieniem greckiego słowa aletheia, które oznacza „prawdę”, ale także „nieskrycie”. Myślenie o prawdzie jako o nieskrytości zostało w toku ludzkich dziejów zapomniane, a niemiecki myśliciel sugeruje, że możemy i powinniśmy ponownie je odkryć. To ma nam pozwolić dotrzeć do jednego ze źródłowych doświadczeń egzystencjalnych: doświadczenia bytu jako całości, czyli bytu jako takiego.

Odkrycie bytu jako całości to początek dziejów Zachodu (europejskiej formacji intelektualnej). Heidegger tak definiuje prawdę: „prawda jest odkryciem bytu; dzięki temu odkryciu istoczy się otwartość.”[4] Jak to się stało, że ludzie Zachodu zapomnieli o tym źródłowym doświadczeniu bytu? Ponieważ istotą prawdy jest wolność, to dziejowy człowiek może nie pozwolić bytowi być bytem. Byt zostaje wtedy zakryty i zapomniany. Prawda jest nieskrytością, a jej przeciwieństwo – fałsz – zakryciem bytu.

Człowiek, żyjąc zwykłym życiem, zajęty codziennym rachowaniem i zatroskaniem, z jednej strony jest nastrojony przez całość bytu, a z drugiej – ta całość pozostaje czymś nieuchwytnym, nieokreślonym i niedającym się określić. Pozwalając być odrębnym bytom – koncentrując uwagę na tej czy innej trosce, tym czy innym „wyzwaniu codzienności” – jednocześnie zakrywamy źródłowe doświadczenie całości bytu. Skytość była już utożsamiona w toku wywodu z nieprawdą, a nieskrytość z prawdą. U Heideggera prowadzą one subtelną grę, która wydaje się w pewnym sensie paradoksalna: fałsz przykrywa prawdę, prawda wyziera zza fałszu, jedno przenika drugie. Sam Heidegger stwierdza, że ten paradoks nie jest problemem dla wtajemniczonych[5], bo „nie-” z „nieprawdy” (czyli z fałszu) ma wskazywać na to, że istnieją jeszcze jakieś inne, niedoświadczane obecnie obszary bytu. Trudno rozstrzygnąć, kim są ci wtajemniczeni i jak można dołączyć do ich grona – być może autentyczna egzystencja Dasein jakoś do tego prowadzi. Tak czy inaczej mamy tutaj do czynienia z grą skrytości i nieskrytości oraz prawdy i fałszu.

Zarzuty i odpowiedzi

Taki tok argumentacji – który w świetle np. logicznej analizy języka[6], jaką proponują nam myśliciele analityczni – może być uznany za bełkot. W klasycznej, dwuwartościowej logice formalnej prawdę i fałsz dzieli przepaść, jakościowa różnica (sąd albo jest zgodny ze stanem rzeczy, albo nie jest z nim zgodny), u Heideggera tymczasem prawda i fałsz są jakoś zmieszane, jedno odkrywa i zarazem zakrywa drugie. Niemiecki myśliciel wydaje się być świadomy tego zagrożenia – i kontr-intuicyjności swoich tez – dlatego rozgrywa filozofię przeciwko zdrowemu rozsądkowi.

Zwolennicy logicznej analizy języka – jak Alfred Tarski – byliby tutaj utożsamieni ze zwolennikami zdrowego rozsądku: uważaliby byt za bezproblemowy i śmiało wybierali najprostsze rozwiązania. Tymczasem Martin Heidegger uważa, że praca filozofa jest związana z odkrywaniem źródłowych tajemnic bytu i innym doświadczeniem bycia. Istotą prawdy jest wolność, powiązana z byciem Dasein i Otwartością. Prawdę istoty Heidegger definiuje jako bycie. Ostatecznie, prawda zostaje zdefiniowana jako „czyniące prześwit skrywanie jako podstawowy rys bycia”[7]. Sens, obszar projektowania Dasein, Otwartość i prawda bycia zostają ze sobą utożsamione.

Heidegger krytykuje klasyczną definicję prawdy i zamiast niej proponuje podejście ontologiczne. W wersji klasycznej chodzi o zgodność między treścią sądu a stanem rzeczy, u Heideggera prawda istotowo jest wolnością, jest jakoś powiązana z byciem Dasein, pozostającym w relacji z całością bytu, przejawia się i skrywa razem z fałszem. Wydaje się, że ostatecznie Heideggerowi chodzi o to, aby odzyskać rodzaj źródłowego doświadczenia rzeczywistości (jakiejś prawdy całości), który został zapomniany przez nasze codzienne zatroskanie. Właśnie dlatego – dla mętnej obietnicy źródłowego bycia i dołączenia do grona wtajemniczonych – warto podjąć trud lektury tekstów Martina Heideggera.

Przypisy

[1] http://plato.stanford.edu/entries/heidegger [dostęp: 30.05.2018]
[2] Heidegger, Martin, O istocie prawdy, [w:] tenże, Znaki drogi, Warszawa 1999.
[3] Rożdżeński, Roman, Zagadnienie istoty prawdy w rozprawie Martina Heideggera ‚Bycie i czas’, „Logos i Ethos” 2014, nr 36.
[4] Heidegger, Martin, dz. cyt., s. 77.
[5] Tamże, s. 80.
[6] Tarski, Alfred, Semantyczna koncepcja prawdy i podstawy semantyki, [w:] tenże, Pisma logiczno-filozoficzne, Tom I. Prawda, Warszawa 1995.
[7] Heidegger, Martin, dz. cyt., s. 86.

Bibliografia

[1] http://plato.stanford.edu/entries/heidegger [dostęp: 30.05.2018]
[2] Heidegger, Martin, O istocie prawdy, [w:] tenże, Znaki drogi, Warszawa 1999.
[3] Rożdżeński, Roman, Zagadnienie istoty prawdy w rozprawie Martina Heideggera ‚Bycie i czas’, „Logos i Ethos” 2014, nr 36.
[4] Tarski, Alfred, Semantyczna koncepcja prawdy i podstawy semantyki, [w:] tenże, Pisma logiczno-filozoficzne, Tom I. Prawda, Warszawa 1995.

About Adam Jank

Redaktor naczelny "Radykalnego słonia". Studiował "Automatyką i Robotykę" i "Matematykę" na Politechnice Gdańskiej oraz "Filozofię" na Uniwersytecie Gdańskim. Teraz działa w Fundacji Vademecum, czyta, pisze, interesuje się neoplatonizmem, gnozą i myślą romantyczną. Lubi koty.
Opublikowany w Esej