Esej

Wspominki z Tygodnia Filozoficznego

Miałem ostatnio okazję wziąć udział w fantastycznej inicjatywie filozoficznej, a mianowicie w Tygodniu Filozoficznym organizowanym przez Koło Naukowe Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego imienia Jana Pawła II. Było to niezwykle rozwijające przeżycie, z jednej strony pokazujące, że gdzieś na świecie filozofię traktuje się poważnie, ale jednocześnie obrazujące pewne wady polskiej sceny filozoficznej. Jakie? Zobaczcie sami.

Recenzja

Co powie pisarz?

Chodzi tu bowiem nie tylko o lekturę, ale także o to co dzieje się „po” czytaniu. A co się dzieje? Myślimy o tym, co przeczytaliśmy. Wyobrażamy sobie świat, do którego zostaliśmy zaproszeni. Nadajemy mu kształt. Meblujemy po swojemu. Przy tym cały czas poruszamy się w naszej rzeczywistości, która wygląda już jednak nieco inaczej, a przynajmniej inaczej nam się jawi. Zaszła bowiem zmiana: najpierw w nas – dzięki literaturze, a potem w świecie – za naszą sprawą.

Esej

Skale Wszechświata

Pytanie na początek: przyglądaliście się kiedyś tablicom stałych fizycznych? Jeśli nie – polecam. Nawet nie dlatego, żeby obcowanie z parametrami definiującymi Wszechświat miało w sobie jakiś pogłos oglądania Absolutu; przede wszystkim raczej jako dobry start dla wszelkich rozważań o skalach wielkości, w jakich poruszamy się na co dzień.

Esej

Kompozycja niezdeterminowana

Co może się wydarzyć, gdy ziarno afroamerykańskiej muzyki kreatywnej zakiełkuje w żyznej glebie europejskiej awangardy? Jak daleko mogą posunąć się kompozytorzy oferując wolność wykonującym ich dzieła muzykom? Gdzie leży granica między kompozycyjną strukturą a dźwiękowym chaosem? W oparciu o wypowiedzi praktyków postaram się w niniejszym tekście uchwycić i w zarysie zilustrować nurt radykalnych przemian, którym muzyka podlega od połowy XX wieku.

Esej

Indukcja na glinianych nogach

Dedukcja i indukcja to dwie główne metody wnioskowania. Dzieli je jednak logiczna przepaść. Dedukcja jest niezawodna i stuprocentowo pewna, lecz jej zastosowanie wymaga znajomości ogólnych, bezwzględnych prawideł opisujących daną sytuację. Jeżeli wiem, że wszystkie psy szczekają i jeśli widzę, że Azor jest psem, to wiem, że Azor szczeka. Cóż jednak zrobię, jeżeli przyleciawszy z innej planety będę chciał sklasyfikować dźwięki wydawane przez ziemskie zwierzęta domowe? Pozostanie mi doszukiwanie się regularności na drodze obserwacji. Widzę, że ludzie hodują małe, futrzane czworonogi z długimi ogonami, płaskimi pyszczkami i wąsikami. Nazywam je „kotami”. Pierwszy zaobserwowany kot miauczy, miauczy też drugi, miauczy i trzeci. Dochodzę więc do wniosku, że wszystkie koty miauczą. Z poszczególnych przypadków formułuję ogólną zasadę – na tym właśnie polega rozumowanie indukcyjne (nie mylić z indukcją matematyczną).

Wiersz

Na moment przed rozwiązaniem

Czas na piąte spotkanie ze współczesną polską poezją. Ponieważ jakoś nie mamy pomysłu na błyskotliwy wstępniak, to rzucimy fragmentem posłowia z pewnego repetytorium. Pojawia się tam Martin Heidegger i słynne das Man, więc tym lepiej. Oto cytat: „się, wyróżnione ostatecznie przez Taranka kursywą, nie jest Się Heideggerowskim, w polskim tłumaczeniu Bycia i czasu pisanym wielką literą, „bezosobową” siłą „opinii publicznej”, „dominacją” lub – jak sugerują inni tłumacze – „dyktaturą”, bądź „władzą” innych”. Wiersze niżej.

Esej

Fabryka snów Slavoja Żiżka

Relacja między kinem a rzeczywistością poza-filmową jest zagadnieniem złożonym i fascynującym. Myślę, że w powszechnym mniemaniu uchodzi ona za relację jednostronną: rzeczywistość, nasz ludzki świat, służy reżyserom za źródło inspiracji, za materiał dla filmów. Widzowie pełnią rolę biernych obserwatorów: oglądają to, co jest (dokument) lub to, co może zaistnieć (fabuła, fikcja). Tutaj spróbujemy zakwestionować ten pogląd i pokazać, w jaki sposób kino ustanawia naszą rzeczywistość symboliczną i jak ją rozbija.

Opracowanie

Narodziny imperium: Rzym i Ameryka

Zastanawialiście się kiedyś jak powstają imperia? A może rozmyślaliście kiedyś, dlaczego jedne imperia są większe i potężniejsze od innych? Być może przeszło wam przez myśl pytanie: jak to jest, że pewne imperia są trwalsze od innych? Jakie imperia jako pierwsze przychodzą na myśl? Czy jest to Rzym? Czy może są to Stany Zjednoczone Ameryki? Co łączy oba te imperia? Znacie odpowiedź? HA HA! JA ZNAM!