Remont poranka u Reinera Kunzego

Prezentujemy wiersz Rafała Różewicza Remont poranka u Reinera Kunzego z tomu Państwo przodem (Fundacja Duży Format, Warszawa 2016).

Jankowi Rossie, stałemu bywalcowi

1.
Zejść
po
ruszt
owaniu
wier
sza

2.
i w ciszy młotków wbijających do głowy świat
szklanych biurowców (tak przezroczystych jak tylko mogą być
konta we wnętrzu finansowych piramid
u podnóża Alp) wpaść w kałużę sensu.

Sens to nie ta kaczuszka, co poprzednim razem.
Sens to kaczuszka, która nurza się w wodzie,
a z wody wystają jej tylko nóżki i macha tymi
nóżkami, jakby wzywała pomocy. Kiedy ta na to (jak Tanatos):

Hajs się musi zgadzać.
Szajs się musi zgadzać.
Hajs się musi zgadzać.
Szajs to bzykać się za hajs.

Wzywać ją, tkwiąc po nogawkę w kałuży
sensu. I w tym wołaniu nagle go ujrzeć.
To dlatego, ci co się rzucają w ostatnim mgnieniu
drą się, jakby to powietrze się pruło samo przez się?

3.
Drą się banknoty. Drą się wilki na Wall Street,
bo wycie zostawiły komuś innemu. Inni to obcy (figura
Obcego w literaturze polskiej
i przypadek Jana Wolskiego, który, opuszczając talerz,
co wylądował na Ziemi, tak, tej ziemi, jak papież, w Emilcinie
ukłonił się Obcym na pożegnanie).
Ale to było w ’78 (jak papież) i bliżej było do tamtej wojny. Dziś

hajs się musi zgadzać.
Szajs się musi zgadzać.
Hajs się musi zgadzać.
Szajs to bzykać się za hajs.

Jest rok 2016, dwadzieścia lat temu
William Vickrey dostał Nobla z ekonomii,
po czym zmarł (gospodarka jego serca uległa spowolnieniu,
wreszcie stanęła i nie pomógł mu żaden zastrzyk
pieniędzy, tzw. interwencjonizm państwowy,
choć Vickrey zmarł w państwowym szpitalu,
czego nie jestem pewien). Wiem, że umarł;
udowodnione naukowo – a co udowodnione
przez amerykańskich naukowców
jest w encyklopedii – bo może za dużo wiedział,
a jak się jest na szczycie (Nobel), to jest się
bezbronnym i samotnym (po Noblu
większość noblistów umiera,
oto wiedza tajemna zamknięta w Banku Szwecji).
Jak Szwecja zamknięta w trzech koronach, bo

hajs się musi zgadzać.
Szajs się musi zgadzać.
Hajs się musi zgadzać.
Szajs to bzykać się za hajs.

4.
Za dużo wiedział też Jan Paweł
(z tych Janów Pawłów, co nigdy nie wylądował). I JP na 100%
umarł przez to. Wczoraj zaś David Bowie
i to się odbiło na sprzedaży jego płyt.
Kręci się, kręci się płyta
dołączona do „Wall Street Journal”.

Dostać Nobla i umrzeć (Vickrey),
zostać papą i umrzeć (Luciani),
wydać płytę i umrzeć (Bowie),

nie robić nic i żyć. Można i
tak. Tkwić dwiema nogawkami
w kałuży sensu. Można nie
żyć i być bogatym trupem (mówią,
że do grobu nie można zabrać forsy,
ale można zabrać kaczuszkę). Bo

hajs się musi zgadzać.
Szajs się musi zgadzać.
Hajs się musi zgadzać.
Szajs to bzykać się za hajs.

5.
Zejść
po
ruszt
owaniu
wier
sza

I nie mieć za co wejść
z powrotem.

Dobór seta poetyckiego: Marcin Kleinszmidt
Grafika: Kamil Frąckiewicz

About Rafał Różewicz

Urodzony w 1990 roku w Nowej Rudzie. Były redaktor naczelny "2Miesięcznika. Pisma ludzi przełomowych". Autor tomików Product placement (2014) i niedawno wydanego Państwo przodem (2016). Nominowany do Silesiusa w kategorii "debiut roku" i Nagrody kulturalnej wARTo (2015). Mieszka we Wrocławiu.