Kategorie
Esej Filozofia

Naturalizm a racjonalność. Dyskusja Petera van Inwagena z C.S. Lewisem

W tym eseju przyjrzę się związkom między naturalizmem a racjonalnością. W tym celu odtworzę dyskusję Petera van Inwagena z C.S. Lewisem. Podstawowym punktem odniesienia będzie dla mnie artykuł Inwagena: Argument C.S. Lewisa przeciwko naturalizmowi – streszczę i skomentuję jego główne tezy. Uzupełnię także tę dyskusję namysłem nad pewnymi założeniami, jakie wydają się stać za oryginalną teorią Lewisa, pochodzącą z Cudów (1947).

Kardynalna trudność naturalizmu

Argumentację C.S. Lewisa przeciwko naturalizmowi można znaleźć w jego książce Cuda – rozważania wstępne. Pierwsza wersja argumentu przeciwko naturalizmowi została przedstawiona w wydaniu pracy z 1947 roku. W 1948 roku Elizabeth Anscombe, brytyjska filozofka, przedstawiła znaną krytykę tej argumentacji na posiedzeniu Klubu Sokratycznego Uniwersytetu Oksfordzkiego. Kolejne wydanie Cudów uwzględnia tę krytykę, choć Lewis nie wspomina o inspiracji, płynącej z krytycznych uwag Anscombe. Szkoda.

Praca C.S. Lewisa dotyczy cudów, które rozumie on jako „bycie wyjątkiem” lub „zawieszenie” praw fizyki przez nadprzyrodzony podmiot. Wydaje się, że cuda są jakoś powiązane z dyskursem religijnym, tj. niektóre zdania tekstów religijnych sugerują, że pewne podmioty duchowe (Bóg, bogowie, duchy opiekuńcze, święci) mają zdolność dokonywania cudów, czyli zawieszania lub naruszania praw przyrodniczych. Stanowisko naturalistyczne, z którym Lewis polemizuje, głosi, że tak rozumiane cuda nie istnieją, nie zdarzają się i nie mogą się wydarzać. Wyjaśnienie naturalistyczne tych fenomenów odwoływałoby się albo do 1) występowania przyczynowania fizycznego, dla którego współczesna nauka jeszcze nie znajduje wyjaśnienia, albo 2) psychologicznego złudzenia świadków rzekomych cudów, którzy błędnie rozpoznają zwyczajne, naturalne zjawiska jako wydarzenia cudowne.

Co jeszcze, zdaniem Lewisa, głosi naturalizm? Myśliciel łączy z nim pełny determinizm przyrodniczy oraz implicite teorię jednego wszechświata (w opozycji do wielu wszechświatów równoległych). Typowy naturalista ma twierdzić, że wszystko, co się przydarza, musiało wydarzyć się w ten i tylko w ten sposób (w tym wszechświecie).

Nie jest to może ujęcie naturalizmu, jakie zwykle formułuje się współcześnie, ale właśnie z takim ujęciem zdecydował polemizować się Peter van Inwagen w artykule, który planuję omówić. Robocza definicja naturalizmu w wydaniu Inwagena jest dość ścisła, choć pozostawia także pewien niedosyt. Przytoczę ją w całości:

Natura (kosmos, fizyczny wszechświat) jest wszystkim, co jest lub było, lub będzie: wszystko, co istnieje, jest częścią Natury. Wszystkie części Natury – od cząsteczek subatomowych po gromady galaktyk – są rządzone przez ten sam zbiór deterministycznych praw, niedopuszczających wyjątków.1

Moja wątpliwość względem tej definicji związana jest z użyciem słowa „deterministyczny”. Sam Inwagen zwraca uwagę2, że są dobre powody (związane np. z istnieniem teorii mechaniki kwantowej), aby sproblematyzować rozumienie tego pojęcia. Myślę, że większość współczesnych zwolenników naturalizmu zgodziłaby się, że np. ruch walca po równi pochyłej można opisywać deterministycznie – jeśli znamy stan układu w chwili czasu t1 oraz podstawowe parametry fizyczne układu (współczynnik grawitacji, tarcie powierzchni, opór powietrza), to generalnie jesteśmy w stanie obliczyć położenie i prędkość walca w chwili t2. Następuje zatem determinacja przebiegu zjawiska, ścisła o tyle, że w obliczeniach tego typu nie uwzględnia się zazwyczaj efektów relatywistycznych i kwantowych – przybliżenie jest zadowalające dla celów praktycznych. Nie sądzę jednak, żeby wielu naturalistów zgodziło się z tezą, że wszechświat (rozumiany jako wszystko to, co istnieje) można byłoby jednoznacznie scharakteryzować jako w pełni deterministyczny. Raczej powiedzieliby, że wydarzeniom należy przypisać prawdopodobieństwo – można zatem sformułować prawdopodobny przebieg zjawiska odległego w czasie, a nie mówić o jego ścisłej determinacji.

Argumentacja Lewisa – i jej wersja, przytoczona przez Inwagena – należy zatem do grona argumentów, skażonych sofizmatem rozszerzenia, popularnie znanym jako wznoszenie lub atakowanie chochoła (ang. straw man). Na wstępie można zatem wysunąć poważny zarzut pod adresem tak sformułowanej „kardynalnej trudności naturalizmu”. Peter van Inwagen najwyraźniej uważa jednak, że dyskusja z oryginalnymi poglądami Lewisa ma potencjał filozoficzny.

Naturalizm i racjonalizm

Wróćmy do argumentacji C.S. Lewisa. W kolejnym kroku teoretycznym autor Cudów przekonuje nas, że naturalizm logicznie implikuje antyracjonalizm. Ma to wynikać z faktu pełnej determinacji świata przyrody. Skoro prawa przyrody w pełni determinują dowolny stan wszechświata, to determinują także wszystkie przekonania myślącego podmiotu. Stanowisko naturalistów można w tym wypadku zilustrować takim przykładem: moje przekonanie o tym, że „Mateusz Morawiecki jest premierem Polski” jest ściśle determinowane przez fakt, iż miliony lat temu, w praoceanie na naszej planecie, zaszły pewne reakcje chemiczne. Dla kontrastu, racjonalne zdobycie takiego przekonania mogłoby wyglądać następująco: obejrzałem wystąpienie premiera i rozpoznałem osobę Mateusza Morawieckiego, przeczytałem artykuł prasowy, opublikowany w wiarygodnym czasopiśmie, którego autor twierdził, że Morawiecki jest premierem Polski, zapytałem znajomego eksperta od polityki, kto obejmuje aktualnie urząd premiera Polski i tak dalej. Przekonania racjonalne są powiązane z rozumowaniem, opartym o wiarygodne przesłanki, wiarygodny sposób ich nabywania oraz formalnie poprawne wnioskowanie.

Dla zobrazowania tej argumentacji Peter van Inwagen proponuje, abyśmy zastanowili się, czy Phoebe, przykładowa filozofka, może racjonalnie zająć stanowisko antyracjonalistyczne, w rozumieniu, które odtworzyłem powyżej. Niestety, ten problem generuje meta-problem, którego Inwagen chyba nie dostrzega – a w każdym razie nie problematyzuje. Można wyróżnić finalne stanowisko filozoficzne (racjonalizm, antyracjonalizm) oraz procedurę nabywania tego stanowiska (racjonalną, nieracjonalną). To daje cztery możliwe kombinacje. Racjonalne nabycie stanowiska racjonalistycznego wydaje się spójne. Racjonalne nabycie stanowiska antyracjonalistycznego może być kontrowersyjne, chociaż być może da się obronić – to byłaby teza, że rozum, w ostatecznym ruchu, unieważnia sam siebie. Można pewnie także nieracjonalnie przyjąć stanowisko racjonalistycznie, np. w wypadku pomyłki logiczno-formalnej we wnioskowaniu. Nie potrafię jednak ocenić, czy nieracjonalne przyjęcie stanowiska antyracjonalizmu jest racjonalne, czy nie jest. Sądzę, że język wikła się tutaj w kołowy problem.

Algorytmiczny model rozumowań

Nie jestem także przekonany, czy antyracjonalizm jest odpowiednim pojęciem do dyskusji problemu deterministycznego naturalizmu. Inwagen zaznacza: „użyjemy słowa ‘antyracjonalizm’ na oznaczenie tezy, że żadne z naszych przekonań nie jest oparte na rozumowaniu”3. Tymczasem, jak się wydaje, nie ma to bezpośredniego związku z deterministycznym naturalizmem. W tym scenariuszu moje przekonania nadal mogą być „oparte na rozumowaniach”, rozumowania te jednak, podobnie, jak cała przyroda, są ściśle zdeterminowane. Przyjęcie determinizmu nie jest równoznaczne z odrzuceniem rozumowań. Zmienia się jedynie definicja rozumowania, gdyż rozumowania – i ich rezultaty – nie są już uzależnione od wolnej woli podmiotu.

Mogę nawet wzmocnić tę tezę: załóżmy, że wzorcowe rozumowania mają charakter algorytmiczny, to skończone ciągi jasno zdefiniowanych czynności, koniecznych do wykonania pewnego rodzaju zadań. Algorytm to pojęcie występujące w matematyce oraz informatyce, powiązane z działaniem komputerów. Komputery być może są maszynami deterministycznymi (w każdym razie, raczej nie dysponują wolną wolą) i realizują algorytmy. Jeśli można modelować rozumowania na algorytmach, to komputery dokonują rozumowań. Co więcej, jeśli można modelować rozumowania na algorytmach, to przyjęcie determinizmu nie wiąże się z antyracjonalizmem.

Pewne trudności rodzi oczywiście (samo)świadomość – być może należałoby także wyjaśnić, dlaczego niektóre elementy świata (ludzie) mają świadomość, a więc mogą utrzymywać pierwszoosobowe stany przekonaniowe, a inne, zbliżone elementy tego świata (komputery) dokonują procesów rozumowań bez czynnika pierwszoosobowego. To rodzi pewną trudność, nie sądzę jednak, żeby udało mi się nakreślić przekonujące rozwiązanie tzw. trudnego problemu świadomości w tym tekście, więc ten wątek zawieszam i pozostawiam otwarty.

Czy przekonania są przedmiotami fizycznymi?

W dalszej część artykułu Inwagen dyskutuje dwa typy wyjaśnień: 1) wyjaśnienia o charakterze „dlaczego przyczyny-skutku” oraz 2) wyjaśnienia o charakterze „dlaczego racji-następstwa”. Zdaniem Lewisa mają one charakter alternatywy rozłącznej. Jeśli moje przekonanie o tym, że „Mateusz Morawiecki jest premierem Polski” jest wyłącznie determinowane odległymi stanami wszechświata (np. procesami, które zaszły w praoceanie na ziemi), to mają charakter dlaczego przyczyny-skutku. Inwagen stara się wykazać, że da się pomyśleć scenariusz, w którym nie wyklucza to wyjaśnienia dlaczego w porządku racji-następstwa.

Myślę, że kluczowy element tego rozumowania polega na dobrym określeniu statusu przekonań, a dokładniej na pytaniu, czy przekonania są przedmiotami fizycznymi. To jest problem z obszaru filozofii umysłu. Wydaje mi się, że Inwagen serio rozważa jedynie stanowisko, które można nazwać redukcyjnym fizykalizmem, czyli tezę, że stany umysłowe podmiotu wprost redukują się do przedmiotów, opisywanych przez prawa fizyki. W tym fragmencie tekstu chciałem jedynie zaznaczyć, że naturalizm nie musi mieć charakteru redukcyjnego fizykalizmu. Uważam, że można zachować naturalizm także przy nieredukcyjnym fizykalizmie – w tym ujęciu, stany umysłowe są do pewnego stopnia zależne od stanów fizycznych kosmosu, ale mechanizm ich działania może być związany z innym typem praw – np. nieco tajemniczym zbiorem praw mentalnych, które są emergentne względem praw fizycznych, chemicznych czy biologicznych. Trudno wyjaśnić, czy w tej wersji nadal obowiązuje pełna determinacja. Odpowiedź na to pytanie jest uzależniona od tego, czy mechanizm wyłaniania się (emergencji) praw wyższego stopnia jest ściśle deterministyczny, czy pozostawia pewną swobodę.

Osobny wątek stanowi pytanie, czy do zadowalającego opisu przekonań wystarczy pokazanie, jak są powiązane ze światem fizycznym. Wydaje się, że treścią wielu przekonań są sądy w sensie logicznym, odnoszące się do zdań w sensie logicznym. Być może realną trudnością naturalizmu byłoby pokazanie, jak zdania w sensie logicznym (a więc przedmioty logiczne) mogą być częścią przyrody. Jest to problem, który Edmund Husserl podnosił w Badaniach logicznych (w Prologomenach do czystej logiki), podczas polemiki z tzw. psychologizmem.

Wnioski

Argumentacja C.S. Lewisa z pracy Cuda – rozważania wstępne jest dość ciekawa, choć nie wydaje się mocno naruszać zasadności stanowiska naturalistycznego. Po pierwsze, wątpliwości budzi już samo powiązanie naturalizmu z całkowitym determinizmem. Po drugie, powiązanie naturalizmu z antyracjonalizmem jest możliwe jedynie przy niektórych definicjach tego, czym są rozumowania i sama racjonalność. Zaproponowałem algorytmiczny model rozumowań, który nie wydaje się wymagać wolicjonalnych aktów podmiotu i jest kompatybilny z deterministyczną wizją przyrody.

Nie jest także jasne, czy dla naturalisty przekonania, rozumiane jako stany umysłowe podmiotu, muszą być przedmiotami fizycznymi (redukcyjny fizykalizm), czy jedynie muszą być jakoś powiązane z fizyczną przyrodą (nieredukcyjny fizykalizm, emergentyzm). W ostatnich partiach tekstu zwróciłem uwagę, że faktyczną trudnością, przed jaką staje naturalizm, jest wyjaśnienie statusu przedmiotów logicznych jako elementów przyrody.

Grafika: Zdjęcie przedstawia rzekę z Thượng Lâm, w prowincji Tuyên Quang w Wietnamie. Nieco baśniowa, magiczna atmosfera ma nawiązywać do motywów przyrody i cudowności, które występują w eseju. Licencja Creative Commons Zero (CC0) za Pexels. [ odnośnik do strony zdjęcia ]

Bibliografia

  • Husserl E., Prolegomena do czystej logiki, przeł. Sidorek J., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006
  • Inwagen P. van, Argument C.S. Lewisa przeciwko naturalizmowi, przeł. Mazurek A., Buraczewski M., Roczniki Filozoficzne, Tom LXVII, Nr 2/2019, s. 169-183
  • Lewis C.S., Cuda – rozważania wstępne, przeł. Puławski K., Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2010

Przypisy

1 Inwagen, P. van, Argument C.S. Lewisa przeciwko naturalizmowi, przeł. Mazurek A., Buraczewski M., Roczniki Filozoficzne, Tom LXVII, Nr 2/2019, s. 173.

2 Tamże.

3 Tamże, s. 174.

Autor

  • Adam Jank (ur. 1991) - Filozof. Prezes Fundacji Humanity Plus Philosophy, redaktor naczelny Radykalnego słonia. Interesuje się filozofią języka, filozofią nauki oraz filozofią umysłu. Miłośnik kotów i medytacji. Mieszka w Gdyni. Prowadzi filozoficzny kanał na YouTube'ie.