Kategorie
Esej Filozofia

Praktyczny model prawdy

…ale i czym jest prawda?

Mogłoby się wydawać, że im prostsze pytania zadaje filozof, tym nie tylko trudniej o odpowiedź, ale i tym większa różnorodność odpowiedzi, których udzielić mogliby przechodnie w ramach ulicznej ankiety1. Rzecz skądinąd zupełnie zrozumiała, jeśli posłużymy się wizją świata postulowaną przez językowych strukturalistów: skoro znaczenia słów wynikają tylko z relacji z innymi słowami, to słowa, a w efekcie pojęcia naprawdę fundamentalne („świadomość”, „dobro”, „energia”?), łatwo gubią sens w tysiącach relacji i kontekstów, w których nie tylko pełnią swoją właściwą funkcję, ale i – wobec lenistwa użytkowników języka – zastępują swoje bardziej precyzyjne i specyficzne odpowiedniki. Nietrudno się o tym przekonać, gdy przywołamy różne konteksty, w których „prawdziwy” oznacza zarówno „ściśle zgodny z faktem”, ale i oryginalny, tj. niepodrobiony; „zgodny z moim przekonaniem”, ale i typowy, tj. przystający do schematu; wreszcie sama prawda bywa zarówno synonimiczna z boskością, jak i – prawda? – używana w charakterze całkiem niezobowiązującego przecinka2.