Kategorie
Esej Filozofia

O normatywności życia i konsekwencjach założeń na przykładzie kryterium aktywności elektrycznej mózgu, czyli od jakiej strony powinniśmy zabierać się za temat aborcji

Któż jest bardziej kompetentny, by mówić o embriogenezie niż embriolog? Któż jest bardziej kompetentny niż bioetyk, by mówić o wartości moralnej życia? W Polsce? Ksiądz – teolog, polityk – historyk, publicysta – dziennikarz, celebryta – nikt. Cytując klasyka – “To jest dramat”. Debata publiczna wokół aborcji od lat przybiera formę groteskowego, infantylnego pochodu nieuków, przedstawiających argumenty o sile rażenia kapiszonów. Twierdzenia i obserwacje, o przenikliwości fal radiowych, padające z ust cynicznych ministeriałów, nadętych kapłanów i zwykłych ludzi, niezmiennie wprawiają mnie w zachwyt nad ludzką nieumiejętnością rzetelnej analizy faktów i wiedzy. Przyjrzyjmy się jednak aborcji rzetelnie… To oczywiście żart – na przestrzeni paru stron jest to niemożliwe. Poruszę jedynie bardzo wąski, ale konstytutywny wycinek zagadnienia. Tekst dotyczy bioetyki, a więc w istotnym stopniu opiera się na ścisłej wiedzy biologicznej – warto mieć to na uwadze.